Do tej pory było mi z dynią jakoś nie po drodze. Dlaczego? Sama nie wiem...
Mogę jednak obiecać jedno - postaram się nadrobić stracony czas! Zaczynam od kremu jako jednego z najprostszych dań, którego po prostu nie da się zepsuć.
Krem podałam z francuskimi warkoczami. W wykonaniu bardzo proste, a stanowiły dla mnie miłą odmianę od grzanek i groszków ptysiowych.
